„Budząca się szkoła” – alternatywa dla systemowej edukacji 

\"\"

„Budząca się szkoła” to oddolna inicjatywa, która ma zreformować polską szkołę. Akcja cieszy się coraz większym zainteresowaniem i dołączają do niej kolejne szkoły. Faktem jest, że to od nauczycieli zależy, jakim miejscem będą szkoły oraz czy będą przyjazne dla uczniów. Dzieci to nasza przyszłość. Dlatego tym bardziej trzeba pracować nad poprawą systemu edukacji. „Budząca się szkoła” koncentruje się wokół ucznia i nauczyciela, ale z zupełnie innej perspektywy niż obecnie panujący system. Jak to zatem wygląda?

Rola nauczyciela

Marzena Żylińska, edukatorka Budzącej się szkoły, zaznacza, że to nie nauczyciele wymyślili obecny system szkoły. Jednak tylko oni mogą go zmienić. Aktualny model oparty jest na wzajemnej kontroli, a nie wspieraniu dzieci i nauczycieli. Nauczyciele kontrolują uczniów, dyrektorzy – nauczycieli, a z kolei dyrektorów i całe szkoły – kuratoria. Jednak ten system według Żylińskiej można zmienić. Co według niej powinno być głównym zadaniem nauczycieli? Właśnie pomaganie dzieciom w nauce, wspieranie ich w tym procesie i rozwijanie motywacji wewnętrznej. W tym zakresie nawiązuje do pedagogiki Montessori, gdzie nauczyciel towarzyszy uczniowi w procesie nauczania i pełni funkcję wspierającą.

W obecnym systemie duża część pracy nauczycieli skupia się na testowaniu. Czasem można odnieść wrażenie, że szkoła głównie na tym się skupia, bo tylko do tego przygotowuje. Każdy większy etap edukacyjny kończy się bowiem egzaminem. A to nie klasówki i nie sprawdziany powinny znajdować się w centrum nauczania. Powinno nim być towarzyszenie każdemu dziecku w nauce bez względu na to, jakie ma talenty i deficyty. \”Budząca się szkoła\” jest odpowiedzią na tę potrzebę.

Faktyczny świat wiedzy uczniów

„Świat nie jest podzielony na przedmioty, a żeby sprawdzić wiedzę nie potrzeba testowania” – podkreśla Żylińska. „A jeśli już potrzebne są sprawdziany, to na zasadzie sprawdzania siebie nawzajem. A następnie opracowaniu planu pracy nad tym, z czym sobie jeszcze nie radzą”, informuje dalej edukatorka.

Czy klasówki pokazują, jaki jest faktyczny stan wiedzy uczniów? Według Anny Tosik, wicedyrektorki w I LO w Zduńskiej Woli oraz nauczyciela geografii, NIE. Jeśli dziecko uczy się przez działanie, to więcej zostaje mu w głowie niż w trakcie zwykłego przygotowania do klasówki. Tzw. zasada 3Z realizuje się tutaj idealnie, a więc zakuć, zaliczyć i zapomnieć. Niestety, tak wygląda system obecnej edukacji, co jednak zawsze można zmienić. \”Budząca się szkoła\” daje konkretne rozwiązania i pomysły na przyjazną edukację.

Miejsce ucznia w szkole

Tradycyjny system edukacji to nieustanne mierzenie i porównywanie uczniów i ich postępów w nauce. Szkoła stała się miejscem rywalizacji, a powinna być głównie środowiskiem współpracy. To właśnie mierzenie i porównywanie skupia uwagę głównie na tym, że jedni są lepsi, a drudzy gorsi. Tworzy to podziały klasowe.

Według zasad „Budzącej się szkoły”, uczeń nie musi być dobry ze wszystkiego. Jeśli zna swoje mocne strony, może określić z czego chce być dobry i w czym chce się rozwijać.

„Najpierw człowiek, a potem uczeń. Bo jeśli skupiamy się na wynikach, tracimy z oczu człowieka.” Rozwój jest wpisany w naszą naturę, rozwijamy się automatycznie z dnia na dzień. Należy się uczyć przede wszystkim dla siebie, a nie dla samych wyników, gdyż nie ukazują one faktycznego postępu rozwoju. Dodatkowo każdy uczeń uczy się we własnym tempie, a na niektóre efekty potrzebuje po prostu więcej czasu i motywacji.

Czy uczniowie potrzebują 1, 2 czy 6, by się uczyć? \”Tak naprawdę tego najbardziej potrzebują dorośli. A oceny są jak cukier, do niczego nie są potrzebne, a uzależniają” – podsumowuje Żylińska.

W polskim systemie edukacji jest wiele do zrobienia. Obecne zainteresowanie jego reformą i perspektywy na to dają nadzieję, że te zmiany pójdą w odpowiednim kierunku. Jeśli i my otworzymy się na zmiany, skorzystają na tym przyszłe pokolenia.

Autor: Wioleta Nowicka

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *