Prezydent podjął decyzję w sprawie ustawy budżetowej

Prezydent Andrzej Duda podpisał budżet i skierował go do Trybunału Konstytucyjnego. Zapowiedział też podobne kroki w przypadku innych ustaw. Dlaczego się na to zdecydował i co to oznacza?

Właściwie od momentu powstania nowego rządu dochodzi do spięć między nim a prezydentem Dudą. Sytuację zaogniła dodatkowo sprawa Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika, którzy 20 grudnia, tydzień po zaprzysiężeniu rządu, zostali prawomocnie skazani. Jak wiemy, Andrzej Duda nie uznaje tego wyroku, twierdząc, że w 2015 r. już ułaskawił byłych szefów CBA. Teraz sprawa ma dalszy ciąg.

Decyzja prezydenta w sprawie budżetu

Prezydent zakomunikował dziś, że podpisał ustawę budżetową, ale jednocześnie skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego. Co to właściwie oznacza?

Jak skomentował Donald Tusk na platformie X:

Budżet podpisany i o to chodziło. Reszta bez znaczenia. Pieniądze trafią do ludzi, nic tego nie zatrzyma”.

Zatem można powtórzyć za premierem, że najważniejsze jest to, że ustawa została podpisana. Warto dodać, że prezydent nie może odmówić jej podpisania, jeśli zostanie złożona w terminie czterech miesięcy od rozpoczęcia nad nią prac, a tak właśnie się stało. Jedynym ruchem jest właśnie możliwość skierowania jej do Trybunału Konstytucyjnego. Prezydent zapewne nie chcąc się narażać na zarzuty braku podwyżek dla nauczycieli i innych pracowników sfery budżetowej, ustawę podpisał. Dlaczego jednak postanowił skierować ją do TK?

Sprawa Kamińskiego i Wąsika a głosowanie nad budżetem

Skierowanie budżetu do Trybunału Konstytucyjnego Andrzej Duda tłumaczy właśnie kwestią Kamińskiego i Wąsika, a konkretnie kwestionowanym przez niego statusem obu panów jako byłych już posłów. Prezydent bowiem, utrzymując, że ułaskawienie z 2015 r. cały czas pozostaje w mocy, uznaje pobawienie mandatów poselskich byłych szefów CBA za bezprawne. Warto podkreślić, że prawomocny wyrok, który zapadł wobec nich spowodował automatyczną utratę mandatów, a wyrok Sądu Najwyższego z 2017 r. podważa decyzję o ułaskawieniu przed nieprawomocnym wyrokiem.

Co ma jednak ów spór wspólnego z budżetem? Otóż zdaniem Andrzeja Dudy fakt, że Wąsik i Kamiński nie brali udziału w głosowaniu nad ustawą może sprawiać, że jest ona niekonstytucyjna. Jednak Konstytucja mówi, że Sejm uchwala ustawy przy obecności przynajmniej połowy jego członków, a więc ewentualny brak dwóch posłów nie powinien być przeszkodą. Co jeszcze bardziej kuriozalne, byli szefowie CBA przebywali wówczas w więzieniu.

Jaki może być wyrok w tej sprawie i co on może oznaczać? Właściwie możemy być pewni, że Trybunał Konstytucyjny pod przewodnictwem Julii Przyłębskiej opowie się za argumentami prezydenta i stwierdzi niezgodność ustawy budżetowej z Konstytucją. Czy będzie to rodzić jakieś skutki prawne? Co najwyżej takie, że Sejm musiałby na nowo uchwalić budżet. Być może stałoby się to już po wyborach do Parlamentu Europejskiego, gdzie – całkiem możliwe – „wybierają się” Kamiński i Wąsik. Jedno jest pewne, prezydent nie ma możliwości skrócenia kadencji parlamentu, gdyż ustawa trafiła do jego podpisu w terminie.

Autor: Piotr Słyszyński

Fot. PAP

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *