Donald Trump jako… pasterz ludzkości

\"\"

W Stanach Zjednoczonych już na dobre ruszyła kampania przed listopadowymi wyborami prezydenckimi, w których – jak wiele na to wskazuje – dojdzie do ponownego starcia Joe Bidena i Donalda Trumpa. Tym razem to przegrany ostatnich wyborów Trump może wygrać. A już teraz przechodzi on do ofensywy.

Donald Trump kontynuuje dobrze znaną jego zwolennikom i obserwatorom amerykańskiego życia publicznego narrację o potrzebie \”osuszenia waszyngtońskiego bagna\” i \”walki z deep state\” (pol. głębokie państwo).

Wyrzucimy na bruk chorą klasę polityczną, która nienawidzi naszego kraju. Fałszywe media zaczną mówić prawdę. Eksmitujemy Joe Bidena z Białego Domu i zakończymy pracę, którą rozpoczęliśmy – zapowiedział Trump już w listopadzie.

Mimo że jest to mężczyzna w słusznym wieku, wciąż świetnie czuje się w konwencji wszelkiego rodzaju wieców, gdzie może złapać kontakt ze swoimi fanami i w sposób emocjonalny przedstawić swoją rację, niezmiennie atakując przy tym wrogich mu Demokratów.

Nagranie pełne patosu

Właśnie teraz obserwujemy kolejny przykład kampanijnej aktywności Trumpa, który chce zjednać sobie zwolenników rozczarowanych obecnymi rządami Joe Bidena.

Narcyzm Donalda Trumpa?

Trump uchodzi za megalomana, ale skoro bywa już nazywany \”papieżem ludzkości\”, trzeba przyznać, że mamy do czynienia z rzadko spotykaną fanfaronadą. W grudniu o ciekawą opinię pokusił się Paul Ryan, były spiker Izby Reprezentantów, który postrzega Trumpa jako balast dla Republikanów.

Ryan, znany raczej z ostrożnych wypowiedzi, tym razem nie owija w bawełnę i nie pozostawia suchej nitki na Donaldzie Trumpie. – To populistyczny, autorytarny narcyz. Do tej pory wszystkie jego poglądy motywowane były narcyzmem. Zrobi cokolwiek, co czyni go popularnym albo sprawi, że w danym momencie poczuje się lepiej. Myśli w sposób autorytarny. Był w stanie przekonać do siebie dużą część republikańskich wyborców, bo angażuje się w wojny kulturowe stwierdził.

Ostrzeżenie profesora Yale

\”Prezydent Trump nie jest w stanie wziąć odpowiedzialności za żaden błąd, pomyłkę lub porażkę. Jego metodą jest obarczanie winą innych i atakowanie (…). Ataki narcystycznej furii mogą być brutalne i destrukcyjne\” – ostrzegał prof. Lee z Uniwersytetu Yale jeszcze podczas prezydentury Trumpa.

Jak pamiętamy, ponieważ Republikanin nie mógł pogodzić się z wyborczą porażką, przed zaprzysiężeniem Joe Bidena, doszło do szturmu na Kapitolu. W Kongresie miały miejsce zajścia, które przeszły do historii jako niechlubny dzień dla amerykańskiej demokracji, która liczy sobie przecież już setki lat.

Donald Trump łaknie uwagi tłumów, uwielbia, gdy się o nim mówi. W polityce jest już od dłuższego czasu i to od dawna jego znak rozpoznawczy. Amerykanie różnie podchodzą do jego osobowości, niektórzy z uwielbieniem, inni z nieufnością czy nawet odrazą.

Autor: Bartłomiej Najtkowski

Fot. PAP/AA/ABACA

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *