Chłopi farby

Ile kosztowały farby do filmu „Chłopi”? Praca malarzy na planie ekranizacji

\"Chłopi
Fot. mat. prasowe/ Next Film

Malowanie każdego z obrazów służących jako klatki filmu trwało od pięciu do ośmiu godzin i gdyby wszystko miał namalować jeden artysta, trwałoby to sto lat – opowiadali twórcy z Toronto. Na potrzeby filmu powstało ponad 40 000 obrazów, a zużyto dla nich 1350 l farby. Jak to wyglądało w praktyce?

Ekranizacja „Chłopów” jest animacją wartą uwagi. Obrazy ukazane na ekranie przenoszą do świata przedstawionego w powieści Reymonta. Rodzi się wiele pytań w tym temacie, a przede wszystkim kwestie techniczne. Przyjrzyjmy się więc temu bliżej.

Jak wyglądał proces malowania filmu?

Zanim przeanalizujemy wartości cenowe zainwestowane w farby, warto przyjrzeć się zapleczu powstawania kadrów. Artyści wspominają, że pierwsza klatka była najtrudniejsza i wymagała od malarza wcześniejszego poszukiwania gamy kolorystycznej, jej odcieni, zastanowienia się nad śladem malarskim. Jaki był wyznaczony czas na klatkę filmową? Zależy od stopnia trudności, a zatem od 4 do 56 godzin. Po wyrażeniu zgody na umieszczenie jej zaczynała się animacja. Polegała na dołączaniu kolejnych elementów, np. postaci. Na stworzenie ich artyści mieli od 15 minut do 8 godzin. Twórcy filmu podkreślają, że jeśli na przygotowanie klatki malarz miał zarezerwowanych 8 godzin przez produkcję, ale zrobił to szybciej, otrzymywał zapłatę za pełny, ustalony na początku czas. Malarze byli zatrudniani na zasadach umowy o dzieło. W Gazecie Wyborczej przyznają, że zostawali po godzinach, kończąc pracę. Ponadto studio narzucało presję, by było szybciej, a nawet skracano czas.

Praca malarzy

Jak było z artystami wykonującymi zlecenie? Okazuje się, że ich płaca dotyczyła klatek filmu – stawki wahały się od 80 zł za nieskomplikowaną do 300 zł za bardziej złożoną kompozycję i detale. Średnio zarabiali ponad 4 tys. zł miesięcznie. Produkcja natomiast twierdzi inaczej. Studio BreatThru podaje, że było to 7 tys. zł, jak można znaleźć na portalu Bankier.pl

Artystom płacono od wykonanej klatki filmu w zależności od stopnia jej skomplikowania – od 80 zł za kadr najprostszy do 300 zł za najbardziej wymagający. Wiem to od samej produkcji, jako malarza interesowały mnie stawki. No cóż, kciuk w dół. – pojawiła się taka wypowiedź na jednym z portali społecznościowych, co wywołało wzburzenie.

Klatka filmu \”Chłopi\” to obraz formatu 103 na 60 cm. Na cały proces malowania przeznacza się minimum 4 godziny pracy, jak szacują artyści. Przeliczając stawkę godzinową w wysokości 20 zł netto, daje to kwotę 3200 zł netto za miesiąc. Malarze także włączali klatki animacyjne, które powstawały w wyniku przemalowania tej pierwotnej. W takim przypadku czas powstawania skraca się do 30 min.

Pewne kontrowersje

Ogłoszenie o pracę opublikowane w Kijowie z 2021 roku pokazuje, że oferowano wtedy 1 tys. dolarów za miesiąc pracy. Paradoksem jest fakt, w jakich cenach wahają się pojedyncze kadry „Chłopów”, czyli od 5 tysięcy euro (ok. 20 tys. zł). Kwota jest bez prowizji dla malarzy, ponieważ musieli zrzec się praw autorskich na wszystkich nośnikach. 

Poniżej znajduje się zdjęcie z Facebooka jednego z artystów, który rozważał włączenie się do ekipy przed rozpoczęciem pracy nad obrazami z filmu. Absolwent Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku, jak powiedział, gdy zapoznał się ze stawkami oferowanymi przez producentów, zrezygnował z udziału w projekcie. Wspomina on o kwocie od 4 do 7 tys. zł miesięcznie w 2021 roku.

\"\"
Fot. Fb Karol Prochacki
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=4354866491404663&set=a.1426865857538089&type=3&ref=embed_post

Ciekawe, że Prochacki wspomina o podobnych zasadach panujących przy filmie „Twój Vincent” (projekt Breakthru Films) w kwestii stawek godzinowych. Zrealizowano go 6 lat temu, a zarobił na całym świecie ponad 42 miliony dolarów. Był również kandydatem do Oscara. Większe pensje zaznaczają jednak niektórzy malarze, którzy zawarli głos w komentarzach pod postem absolwenta ASP w Gdańsku. Bez wątpienia można stwierdzić, że wynagrodzenie za tak pieczołowitą pracę nie jest współmierne do zysków, jakie przyniosła ekranizacja.

Ile kosztowały farby do „Chłopów”?

Farby użyte w obrazach są olejne i rozpuszczalne w wodzie. Oczywiście do ich produkcji wybrane są tylko najwyższej jakości pigmenty i składniki. Cechują się wysoką odpornością na blaknięcie i gwarancją ponad 100 lat niezmienności barw w warunkach muzealnych. W dodatku można je łączyć z tradycyjnymi farbami olejnymi. Malowano dwoma rodzajami farb: Cobra Artist i Cobra Study. Pojedyncza tubka waha się w cenach od 22 do 65 zł za pojemność 40 ml. Po projekcji filmu powstał nawet specjalny zestaw w kolorystyce kadrów ekranizacji dzieła Władysława Reymonta. Koszt 10 sztuk wynosi od około 205 zł.

Aspekty finansowe

Szacuje się, że twórcy wydali podczas realizacji „Chłopów” około 30 mln złotych, jak podaje portal Bankier.pl. Część tej kwoty pochodziła z Mazowieckiego i Warszawskiego Funduszu Filmowego. Zbliżony budżet miała ekranizacja \”Twój Vincent\”. Poprzednia produkcja Welchmanów wyniosła 5,5 mln dolarów, ale zarobiła aż 42,2 mln. Na same farby zapłacono 1,3 mln złotych. Co ciekawe, można je nabyć na stronie filmu od 500 do 5000 euro za obraz.

Reymont swój opis świata malował słowami, podczas gdy my malujemy film dosłownie w stylu jemu współczesnych z ruchu Młodej Polski, do którego Reymont też należał. Na dużym ekranie pojawią się interpretacje dzieł takich artystów jak Józef Chełmoński, Ferdynand Ruszczyc czy Julian Fałat. – wspomina Dorota Kobiela, reżyserka filmu.

Jak podkreśla Hugh Welchman, „Twój Vincent” i „Chłopi” są malarskimi animacjami, które trudno ze sobą porównywać.  

\"\"
Fot. mat. prasowe/ Next Film

Lokalni artyści

Miasto Wrocław ma wiele wspólnego z filmem, ponieważ jego rodowici mieszkańcy mieli duży wkład, jak np. malarka Karolina Belczyk-Behrendt. Łukasz Rostkowski jest odpowiedzialny za skomponowanie muzyki filmowej. Włączył także słowiański akcent światowej klasy muzyków, np. Tęgie Chłopy, Laboratorium Pieśni, T. Etno czy Marię Pomianowską i stworzył też unikatową wartość artystyczną dla filmu, dopełniającą całość.

Autor: Julia Radzikowska

Fot. mat. prasowe/ Next Film, Fb Karol Prochacki

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *