Marki kosmetyczne, których nie znajdziemy już w Polsce

\"\"

Przemysł kosmetyczny nieustannie ewoluuje, wprowadzając coraz to nowsze i lepszej jakości produkty. Często mało znane marki znikają z półek sklepowych niespostrzeżenie. Jednak znajdą się również takie, które wielu z nas kojarzy bardzo dobrze. Poniżej przedstawiamy kilka marek, których kosmetyki nie są już dostępne na polskim rynku.

Kosmetyki firmy Manhattan zastąpione przez Rimmel

Marka Manhattan na stałe zniknęła z dystrybucji w Polsce. W zastępstwie powstały kosmetyki Rimmel, które obecnie cieszą się ogromną popularnością. Obie firmy kierują odbiór do tego samego targetu (16-35 lat), a ich oferta produktowa pokrywa się ze sobą.

Jeśli tęsknicie za Manhattan lub mieliście swoje ulubione kosmetyki z tej firmy, to warto spojrzeć na Rimmel. Te siostrzane marki mają bardzo podobne do siebie produkty o takich samych właściwościach i zastosowaniach. Przykładowo, podkład Lasting Finish to świetny zamiennik starego Manhattan Endless Perfection Breahtable Makeup. To jak i wiele innych produktów, zostało stworzonych na wzór Manhattanu.

Produkty Astor Cosmetics

Astor Cosmetics nie prowadzi w Polsce już sprzedaży produktów, które zostały wycofane z punktów sprzedaży detalicznej lub nie są już oferowane klientom.

W 2017 roku kosmetyki Astor zostały wycofane z polskiego rynku, jak i z wielu innych krajów. W miejsce regału Astor w Rossmannie weszła szafa z produktami marki AA.

EOS wycofany z Europy

Marka kosmetyczna EOS, która głównie kojarzyła się z produkcją balsamów do ust, wycofała się nie tylko ze sprzedaży w Polsce, ale również w całej Europie. Stało się tak dlatego, że grupa konsumentów skarżyła się na swędzenie, pieczenie, podrażnienia, które wystąpiły po użyciu balsamu do ust. Dlatego producent zdecydował się na zawieszenie produkcji tego produktu, aby zapewnić bezpieczeństwo i zadowolenie klientów.

Co ciekawe, badania wykazały, że w składzie produktu zawierały się substancje chemiczne, które mogą wywołać reakcje alergiczne. Balsamy do ust zawierały m.in. parabeny, fenoksyetanol, trójchlorooctowy i pentaerytrytol. Te składniki uznaje się za szkodliwe dla skóry, co oznacza, że narażenie na nie może prowadzić do zapalenia skóry, alergii i podrażnienia.

HelloBody

HelloBody to marka, którą spora część młodych osób kojarzyła z Instagrama. W sierpniu 2019 roku odbyła się rozmowa portalu WirtualneKosmetyki z założycielką danej firmy — Monique Hoell. Kobieta w wywiadzie wspomniała, że podczas tworzenia produktów zależało jej na stworzeniu marki przyjaznej młodym kobietom po 20. roku życia, dodała także, dostrzega duży potencjał na polskim rynku.

Jednak 5 minut sławy minęło i polskie social media marki ucichły, bowiem na Instagramie ostatni post wstawiono w listopadzie 2022. Co może wskazywać na to, że firma nie zagości więcej w naszej krajowej dystrybucji.

Olay – kremy do twarzy

Marka Olay cieszyła się na rynku ogromną popularnością. Firma głównie znana była z kremów do twarzy. Jednakże już nie znajdziemy jej na naszych sklepowych półkach. Co ciekawe, w swojej karierze producent musiał wycofać reklamę jednego z kremów przeciwzmarszczkowych. Stało się tak dlatego, że ponad 700 osób złożyło skargi do Urzędu Standardów Reklamowych (ASA), twierdząc, że reklama wprowadza w błąd, bo wizerunek występującej w niej 60-letniej kobiety został komputerowo odmłodzony.

Soda Makeup – rosyjska marka kosmetyczna

Soda Makeup to rosyjska marka, której debiut zakończył się gdy Rosja wywołała wojnę z Ukrainą. Wówczas większość rosyjskich firm wycofano z polskich sklepów. Mimo dobrych opinii na temat tych kosmetyków z wiadomych przyczyn, szybko zniknęły one z naszych półek.

Autor: Martyna Juruś

Fot. Canva

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *