Obowiązkowe szkolenia dla właścicieli psów w Holandii. Czy nauka właściwego odczytywania sygnałów czworonogów będzie wymagana też w Polsce?

Obowiązkowy kurs dla właścicieli psów w Holandii. Czy czeka nas to samo w Polsce?

\"\"

W grudniu tego roku holenderski minister rolnictwa złożył wniosek o obowiązkowe kursy dla nowych właścicieli psów w tym kraju. Na czym to wszystko ma polegać i jaki ma cel?

Stanowisko Ministerstwa Rolnictwa Holandii jest takie, że każdy potencjalny właściciel psa powinien przejść odpowiedni kurs. Uczyłby się podczas niego podstawowych zachowań, sygnałów i szczegółów opieki nad psem, ale też charakterystyki danej rasy. Niektóre z nich są trudniejsze w ułożeniu, mają również różne cechy charakteru. Jednak nadal wiele osób dokonuje kupna lub adopcji psa jedynie na podstawie wyglądu, co często źle się kończy.

Jaki cel mają kursy dla właścicieli psów w Holandii?

Przepis o przymusowym szkoleniu według holenderskiego ministra rolnictwa Pieta Adema ma zmniejszyć m.in. liczbę pogryzień przez psy. Często agresywne rasy w skutek niedoinformowania trafiają do rodzin z małymi dziećmi, co może skończyć się tragedią. Jednak przede wszystkim to właściciele odpowiadają za takie przypadki pogryzień poprzez swoje błędy w szkoleniu, a raczej jego braku.

Ludzie nierzadko źle odczytują sygnały, jakie wysyła pies. Częstym błędem jest np. odbieranie szczerzenia zębów przez psa jako uśmiech. Często pies jest zdezorientowany, wystraszony i nieprzystosowany do różnych bodźców, co może skutkować niespodziewanym zachowaniem, jak np. pogryzieniem. Holenderski projekt ma zapobiec niebezpiecznym sytuacjom, wynikającym z braku wiedzy o naturze zwierząt.

Czy obowiązkowe kursy dotrą także do Polski?

Obecnie nie mówi się głośno o podobnym projekcie ustawy w naszym kraju. Mimo coraz większej liczby posiadaczy psów w Polsce, nadal w kontekście zwierząt domowych panuje chaos informacyjny. Bywa, że opiekunowie kompletnie nie znają się na zachowaniu psów, a za wszelkie przejawy agresji obarczają winą czworonoga, mimo że często jest zupełnie odwrotnie.

W ostatniej kampanii wyborczej temat zwierząt domowych był marginalny i żadna opcja polityczna nie skupiała się na tym aspekcie w swoich programach. Miejmy jednak nadzieję, że w przyszłości nasz naród dojrzeje do momentu, w którym odbędzie się szeroka debata w tematyce hodowli psów.

Autor: Artur Różański

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *