Pod piramidą odkryto nietypowe jezioro. Odnalazł je robot

Robot odkrył nietypowe jezioro z toksyczną substancją. Archeolodzy kierowani przez Sergio Gómeza Cháveza z Narodowego Uniwersytetu Meksyku pod piramidą Pierzastego Węża w Teotihuacan leżącego na północny wschód od miasta Meksyk zobaczyli, że jezioro wypełnione jest rtęcią.

Znalezisko robota

Robot doszedł do komory, która znajdowała się na końcu tunelu. Przeszukiwał tam tereny, które były niedostępne dla ludzi. Badacze sądzą, że w przeszłości rtęć mogła wypełniać cały zbiornik wodny. „Sergio Gómez Chávez sądzi, że srebrne jezioro powstało przed ok. 200–250 r., ponieważ wtedy zapieczętowano tunel pod piramidą”.

Wykorzystywanie rtęci przez ludność

Mieszkańcy tego regionu dość często wykorzystywali rtęć. Bardzo możliwe, że wcześniej wspomniany pierwiastek w postaci ciekłej, otrzymywali w procesie podgrzewania cynobru. Minerał ten wykorzystywano również do wyrobu biżuterii, ceramiki oraz do dekoracji ciał. Chętnie go używano do tego typu rzeczy, gdyż posiadał bardzo intensywną barwę czerwoną. W niektórych regionach wyżynnych Hondurasu i Gwatemali można zobaczyć niewielkie ilości czystej rtęci. Znajduje się tam ona w formie drobnych kropel w jaskiniach.

Materiały, które odbijały światło, miały wielkie znaczenie w wierzeniach prekolumbijskiej Mezoameryki. Do tego typu substancji należy też rtęć. Tego typu materiały były swego rodzaju symbolicznym progiem do zaświatów.

Odkrycia

We wspomnianym tunelu pod piramidą Pierzastego Węża archeolodzy znaleźli gliniane kule pokryte pirytem, czyli nadsiarczanem żelaza. Swoim wyglądem dość mocno przypomina metal szlachetny. Ten związek chemiczny często nazywano „złotem głupców”. W miejscu odkryć znaleziono również lustra, także pokryte pirytem.

Budowa pod piramidą sztucznego zbiornika z rtęcią bez wątpienia była bardzo kosztownym i pracochłonnym przedsięwzięciem. Gómez Chávez uważa, że może to stanowić dowód, że w tej oto piramidzie spoczywa ciało jednego z władców Teotihuacan. Do tej pory jednak nie znaleziono miejsca spoczynku żadnego króla miasta. Naukowy mogą jedynie domniemywać, że system polityczny był tam podobny do tego stworzonego przez Majów. Badacze sądzą też, że miasto posiadało czterech władców jednocześnie. Niestety, póki co nie można tego udowodnić, gdyż nie znaleziono do tej pory żadnego malunku czy płaskorzeźby z jakimkolwiek władcą tego miasta.

Historia miasta

Teotihuacan było dość sporym miastem, w którym żyło ok. 200 tys. ludzi. Rozkwit przeżyło ono w przedziale czasowym między 100 a 700 r., w podobnym okresie, w którym istniała cywilizacja Majów. Nie wiadomo natomiast, kto mieszkał we wcześniej wspomnianym mieście. Ciekawe jest to, że nahualt w głównym języku Azteków oznacza miejsce, w którym ludzie stają się bogami. Mieszkańcy tego miasta nie zostawili po sobie żadnych śladów. Pozostawili swoje domy, zanim w Mezoameryce w XIV wieku zaczęli dominować Aztekowie.

Piramida Pierzastego Węża Quetzalcoatla, jednego z głównych bóstw prekolumbijskich Mezoameryki, jest trzecią pod względem wielkości. Zaraz po piramidzie Słońca i Księżyca. Budowla jest zrobiona w formie sześciu tarasów dekorowanymi podobiznami Quetzalcoatla oraz bóstwa deszczu Tlaloca.

Badania tunelu

Ekipa badawcza Sergia Gómeza Cháveza eksploruje tunel, w którym człowiek nie gościł od 2003 roku. Na jego długości ponad 100 metrów archeolodzy znaleźli już tysiące przedmiotów. Mowa tutaj o kamiennych rzeźbach, ozdobach oraz dużych muszli morskich skorupiaków.

W listopadzie badacze ogłosili, że dzięki robotowi udało się odkryć, co jest na końcu tunelu. Okazuje się, że znajdują się tam trzy komory. Blisko wejścia do nich archeologom udało się znaleźć aż 50 tys. przedmiotów. Były to: statuetki z jadeitu, obsydianowe noże, lustra z pirytu, rzeźbione muszle i kule z kauczuku. Odnaleźli też wiele szczątków zwierząt, w tym kości, futra i skóry.

Niestety, prace archeologiczne w tunelu posuwają się do przodu bardzo powoli. Wynika to z faktu, że badania prowadzone są m.in. w sztucznym świetle lamp, w ogromnej wilgoci i w błocie. Po odnalezieniu jeziora z rtęcią dodatkowo muszą nosić specjalne stroje, które chronią ich przed zatruciem toksycznymi oparami tego pierwiastka. Mimo niesprzyjających warunków naukowcy są ambitni i planują ukończyć prace już w listopadzie tego roku. Czy uda im się skończyć badania w tunelu pod piramidą Pierzastego Węża? Miejmy nadzieję, że tak. Możliwe, że odnajdą jakieś pozostałości po cywilizacji, która opuściła Teotihuacan i po której zostały tylko piramidy i odnalezione artefakty.

Autor: Patrycja Żero

Fot: Focus

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *