„Śledzik”, czyli tradycje ostatniego dnia karnawału

Śledzik lub inaczej ostatki dla wielu jest dniem zabawy i obżarstwa. „Święto” to kończy czas karnawału i rozpoczyna okres 40-dniowego oczekiwania na Wielkanoc, w którym wierzących obowiązuje zachowanie umiaru w jedzeniu.

Istnieje wiele charakterystycznych dla okresu końca karnawału tradycji ludowych oraz obrządków. A nazwy różnią się w zależności od regionu.

Nie tylko „śledzik”…

Ostatki, czy też cały okres karnawału, nazywane bywają w różnych częściach kraju także mięsopustami, zapustami lub podkoziołkiem. Co oznaczają te nazwy?

Słowo „mięsopust” zostało częściowo zaczerpnięte z języka włoskiego i oznacza pożegnanie z mięsem, bowiem rozpoczęcie okresu Wielkiego Postu wiąże się z niejedzeniem potraw mięsnych.

Nazwą „zapusty” posługują się głównie mieszkańcy wsi. Według badaczy natomiast określenie to dotyczyło nie samych ostatków, lecz całego okresu karnawału.

Z kolei „podkoziołek” to słowo wywodzące się od kozła. Nawiązuje do zabawy karnawałowej rozpoczynającej Wielki Post, w której uczestniczyć mogły kobiety, które w okresie karnawału nie wstąpiły w związek małżeński.

„Śledzikiem” natomiast nazywano w dawnej Polsce wieczór kończący okres karnawału. Dzisiaj tym mianem określa się również spotkania w gronie znajomych (najczęściej współpracowników) w okresie przed Bożym Narodzeniem. Jednak tradycyjnie określenie to kojarzy się właśnie z karnawałem.

Krótka historia ostatków

Tradycja ta znana jest już od wieków. Dawniej w tym okresie na dworach ustawiano stoły z wszelkiego rodzaju jedzeniem. Na wsiach w karczmach w tym okresie odbywały się huczne zabawy z dodatkiem pysznych potraw oraz napojów. Zasadą było, że zabawa musiała skończyć się o północy. Zgodnie z tradycją, jeśli ktoś nie przestrzega tych nakazów resztę życia spędzi z diabłem. Co ważne, aby ustrzec się od zła, należało się przebrać.

Karnawał dawniej był okresem chaosu, z którego następnie miał powstać uporządkowany świat zwany „kosmosem”. Symboliczne było w tym czasie posypywanie głów popiołem w Środę Popielcową.

Ostatkowe obrządki

Tradycyjnie ostatkom towarzyszy wiele ciekawych rytuałów. Takim obrządkiem było m.in. ostatkowe przywoływanie wiosny. Polegało to na tym, że po staropolskich wsiach chodziły tzw. maszkary zapustne, które hałasowały. Miało to na celu obudzenie przyrody do życia.

Kolejnym ceremoniałem wtorkowego wieczoru było umieszczanie w kominie patelni na znak zakończenia karnawałowej rozpusty.

Wyjątkowym zwyczajem ostatków było także odwiedzanie domów tańczących i śpiewających przebierańców, którzy za swój występ otrzymywali zapłatę. Tradycję tę można porównać z dzisiejszymi wizytami kolędników lub dzieci w przebraniach halloweenowych.

Jak współcześnie obchodzimy ostatki?

Ostatki dziś wiążą się przede wszystkim z zakończeniem okresu zabaw karnawałowych i rozpoczęciem Wielkiego Postu. W tym czasie odbywają się huczne bale, którym towarzyszą nierzadko bogato zastawione stoły.

Autor: Anna Marciszewicz

Fot: Wprost

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *