święto jordanu

Święto Jordanu – zanikająca sławatycka tradycja

\"\"

W piątek w Sławatyczach odbyły się obchody Epifanii. Inne jego nazwy to: Święto Jordanu, czy Święto Chrztu Pańskiego. Ta celebrowana przy dźwiękach muzyki liturgicznej kościoła prawosławnego uroczystość, odbywa się co roku.

Święto Jordanu. Tradycja przekazywana z pokolenia na pokolenie

Święto Jordanu jest jednym z dwunastu najważniejszych świąt obchodzonych przez prawosławnych. Tradycja jego celebrowania trwa już od ponad 1800 lat! Tego dnia przy granicy Polski i Białorusi, miała miejsce Wielikaja Agiasma, czyli Wielkie Poświęcenie Wody. Zwyczaj święcenia wody w Sławatyczach na rzece Bug przekazywany jest z pokolenia na pokolenie. Jeszcze za czasów okupacji mieszkańcy chodzili pod strażą nad rzekę, następnie wykuwając krzyż w lodzie i święcąc wodę.

Słuchając tradycyjnego śpiewu troparionu, wierni kościoła prawosławnego mają okazję do doświadczenia piękna języka cerkiewno-słowiańskiego. Słowo proboszcza parafii prawosławnej Opieki Matki Bożej w Sławatyczach, ks. Michała Wasilczyka, wzruszyło wielu wiernych.

Żywe symbole Ducha Świętego

Woda podczas święta zmienia swoją materię, swoją fizyczność. Ona uświęca, uzdrawia, pokrzepia nie tylko ciało ale także duszę. W dzisiejszych czasach porównuje się ja do Eucharystii dzisiejszego dnia. Poświęcamy nasze domy, dobytki, sady i ogrody, tak by je Bóg błogosławił. Tchnął Ducha Świętego w całą ludzkość. To święto kiedy Chrystus chrzcił się w Jordanie, to święto Jordanu, święto zwane jako Epifanii zmienia jestestwo tej wody w całym świecie – mówił proboszcz Parafii Opieki Matki Bożej w Sławatyczach podczas święcenia rzeki.

Już od 17 lat na wsi organizuje się procesję wiernych wędrujących przez rzekę Bug. Podczas niej trzykrotnie zanurza się krzyż w rzece, święcąc tym samym wodę. Zanurzeniu krzyża towarzyszy wypuszczenie trzech białych gołębi będących żywym symbolem Ducha Świętego.

Woda poświęcona w Święto Jordanu posiada uzdrawiającą moc

Zdaniem mieszkańców wsi woda poświęcona w rzece ma uzdrawiającą moc. Wierzą w jej magiczną moc, piją ją codziennie na czczo, stosując również na różnego rodzaju zdrowotne dolegliwości. Żeby uchronić swoje domostwa i obejścia, wody używa się również do ich święcenia. Taka woda ma służyć jako ochrona przed piorunami, czy kataklizmami.

W trakcie tegorocznego święta mieszkańcy pili ją z blaszanych kubków, zabierali też w plastikowych butelkach do swoich domów, a niektórzy wcierali ją nawet w twarz.

Ta woda leczy podobno wszystkie choroby. Ma też uchronić nasze rodziny od wszelkiego zła i nieszczęść – wyjaśniła pani Maria, mieszkanka Sławatycz, w rozmowie z Dziennikiem Wschodnim.

Kultywacja tradycji dla potomnych

W piątkowych uroczystościach brała udział również uchodźczyni z Ukrainy, która opuściła swój kraj ponad rok temu.

Dzięki polskim przyjaciołom mamy tu drugi dom. Uczestniczymy w nabożeństwach, pokazujemy dzieciom naszą wiarę. Święto Jordanu ma dla mnie szczególne znaczenie. Obmycie twarzy wodą święconą, możliwość zabrania jej do polskiego domu, łączy nas z naszą ukochaną Ukrainą. Daje wiarę, że wrócimy – mówiła dziennikarzom wzruszona obrządkiem kobieta.

Lokalni mieszkańcy pragną zachować tradycję dla przyszłych pokoleń

Jestem wiernym prawosławnym. Z dziada pradziada mieszkamy tu na pograniczu. Dbamy o nasz język chachłacki, uczą się go nasze dzieci. Podobnie jest z wiarą. Uczęszczamy na nabożeństwa do naszej cerkwi. Nasze dzieci powinny pamiętać, gdzie są ich korzenie – mówił pan Paweł, uczestnik uroczystości.

Jeszcze do niedawna Święto Jordanu obchodzono razem z Bożym Narodzeniem. W późniejszym czasie święta te zostały rozdzielone. W zależności od obowiązującego w parafii kalendarza juliańskiego lub gregoriańskiego, obchodzi się je odpowiednio 6 stycznia lub 19 stycznia.

Autorka: Sylwia Zaroślińska

Fot. Agnieszka Sadowska / Agencja Wyborcza.pl

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *